Dzisiaj jest

czwartek,
16 sierpnia 2018

(228. dzień roku)

Święta

Czwartek, XIX Tydzień zwykły
Rok B, II
Dzień Powszedni albo wspomnienie św. Stefana Węgierskiego

Dźwięk

Brak pliku dźwiękowego

Licznik

Liczba wyświetleń strony:
9990

Orędowniku zagrożonych rodzin - módl się za nami.

Błogosławiony

Ks. Józef

    Czempiel

 

 

 

BŁOGOSŁAWIONY pośród męczenników za wiarę wyniesionych na ołtarze przez Ojca Świętego Jana Pawła II 13 czerwca 1999 roku.

 

 

Urodził się w Józefce koło Piekar 21 września 1883 roku. Jego ojciec Piotr był pracownikiem kopalnianym i właścicielem niewielkiego sklepiku kolonial­nego. Matka miała na imię Gabriela. Józef wychowywał się wraz pięciorgiem rodzeństwa, trzema braćmi: Edwardem, Franciszkiem i Augustynem oraz dwie­ma siostrami: Marią i Martą. Czempielowie byli ludźmi prostymi i pracowitymi. Piotr i Gabriela do końca życia cieszyli się u dzieci dużym autorytetem. W szóstym roku życia Józef rozpoczął naukę w szkole ludowej w Józefce. Od 1895 roku przez dziewięć lat był uczniem gimnazjum klasycznego w Bytomiu, gdzie 12 marca 1904 roku zdał maturę. Jesienią tego samego roku rozpoczął studia na Wydziale Teologicznym Uni­wersytetu Wrocławskiego. Tu uczest­niczył w pracach „Kółka Polskiego”, był jego wiceprezesem, a potem ostatnim prezesem. Kółko rozwiązano mocą dekretu kardynała Georga Koppa w 1906 roku. Józef działał także w Związku Młodzieży Polskiej „Zet”. Zaintereso­wany językiem polskim uczęszczał m.in. na seminarium slawistyki prof. Władysława Nehringa. Wtedy już za­czął gromadzić bibliotekę klasyki pol­skiej i powszechnej. Po zakończeniu studiów wstąpił do alumnatu, gdzie przygotowywał się do święceń, które przyjął 22 czerwca 1908 roku w koście­le św. Krzyża we Wrocławiu z rąk kar­dynała Georga Koppa. Pracę duszpa­sterską rozpoczął w parafii św. Józefa w Rudzie Śląskiej. Dał się poznać jako dobry spowiednik i zwolennik częste­ go przystępowania wiernych do komu­nii św. oraz czciciel Eucharystii. W tej materii śmiało realizował zalecenia Piusa X ogłoszone w dekretach o Komunii św. (1905, 1910). Często wczesnym ran­kiem otwierał kościół, by umożliwić wiernym skorzystanie z sakramentu poku­ty i Eucharystii. Był opiekunem młodzieży. Jeden z jego rudzkich wychowan­ków, wówczas ministrant- Henryk Grządziel, został później biskupem sufraganem opolskim. W Rudzie po raz pierwszy ksiądz Czempiel zetknął się z duszpasterskim problemem alkoholizmu. Walkę z pijaństwem uczynił głów­nym punktem swej aktywności. Bacznie przyglądał się działalności księdza Jana Kapicy. Przyjął postanowienie abstynencji, któremu pozostał wierny do końca życia. W Rudzie także wznowił aktywność Stowarzyszenia Wstrzemięź­liwości. W powołanym przez niego Stowarzyszeniu Abstynentów znalazło się niebawem około 800 parafian. W 1910 roku z jego inicjatywy powstała jedna z pierwszych na Śląsku poradni dla alkoholików. W parafii rudzkiej przyczynił się do wyleczenia około 70 alkoholików. W roku 1915 zaczął dojeżdżać z posługą duszpasterską do wsi Turze k. Raciborza, gdzie na rok został administratorem przy tamtejszym, chorującym proboszczu. W roku następnym duszpasterzował w Miedźnej koło Pszczyny. Stąd przeniesiono go do parafii w Wiśniczach koło Toszka, gdzie pomagał swojemu wujowi księdzu S. Łebkowi. W1918 roku otrzymał skierowanie do Baborowa w parafii Dziećmarowy w powiecie głubczyckim. Tam jego propolska działalność doprowadziła do pewnego konfliktu. Część mieszkańców parafii wystosowała przeciwko niemu skargę do dzieka­na, w związku z wprowadzeniem języka polskiego do nauk przygotowawczych przed l Komunią św. Dziekan z kolei wniósł oskarżenie przeciwko niemu do Wikariatu Generalnego we Wrocławiu. W 1919 roku dzięki pomocy księdza Józefa Wajdy został lokalistą w Żędowicach przynależnych do parafii kielczańskiej. Przyjaźń obu kapłanów owocowała w rozwijaniu się dalszych jego zainteresowań. Ksiądz Wajda był swego czasu polskim posłem w sejmie niemieckim i obrońcą języka polskiego. Miał niewątpliwie duży wpływ na dalszą formację księdza Czempiela, który tymczasem zaangażował się w konsolidację polskich organizacji społecznych w po­wiecie i działalność Zjednoczenia Zawodowego Polskiego. Prowadził także kursy przy­gotowujące kandydatów do pracy pedagogicznej, mające na celu umożliwienie zda­nia egzaminu wstępnego do seminariów nauczycielskich. Z jego inicjatywy dzia­łać zaczęło Towarzystwo Polek i gniazdo „Sokoła”, opiekował się śpiewakami z nielicznego, ale aktywnego Towarzystwa Śpiewu św. Cecylii i amatorskim te­atrem. W 1919 roku wraz z księdzem Emilem Szramkiem pod pseudonimem Makkabaeus wydał w Opolu książkę Das Recht auf Muttersprache im Lichte des Christentums. Autorzy wyrażali w niej poglądy na temat prawa człowieka do posługiwania się językiem ojczystym. W Żędowicach został przewodniczą­cym gminnego Polskiego Komitetu Plebiscytowego. Mimo zwycięstwa Pola­ków w plebiscycie 20 III 1921 roku, Żędowice przypadły Niemcom. W tej sytuacji delegat biskupi ksiądz Jan Kapica skierował go do Hajduk Wielkich (dziś: Chorzów Batory) jako administratora parafii pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Pan­ny. Tutaj już 26 VI 1922 r. witał wojska polskie wkraczające do gminy. Nie­bawem do księdza Czempiela dołączył ksiądz Wajda, który w Hajdukach spędził ostatnie miesiące życia (zmarł w lutym 1923 roku). Oficjalna nomi­nacja proboszczowska dla nowego administratora nadeszła wiosną 1923 roku. W Hajdukach ksiądz Czempiel pozostał aż do aresztowania przez władze hitlerowskie w 1940 roku. Tu najpełniej rozwinął swoją działalność duszpasterską.

Zasłynął jako kapłan niezwykle aktywny, energiczny i otwarty. Cza­sami szorstki i bezkompromisowy, ale zawsze życzliwy. Cechowało go poczucie humoru, ale zarazem kontemplacyjna pobożność. Podczas jego proboszczowania na terenie parafii działało przeszło 30 towarzystw i bractw kościelnych (w tym 9 niemieckich). Od 1936 r. bardzo aktywnie działała w Hajdukach Akcja Katolicka, której był asystentem kościelnym. Prężne były w Hajdukach także chóry (w tym parafialny), organizowano dziesiątki przedsta­wień teatralnych, katechez, wykładów, kursów, liczne rekolekcje (m.in. dla bezrobotnych, dla młodzieży). W roku 1923 i 1931 przeprowadzono misje parafialne.

Wielką wagę proboszcz przykładał do organizowa­nia w parafii dni myśli spo­łecznej i dni dobrej książki. Istniał przy kościele kiosk z literaturą katolicką. W Ka­tolickim Domu Związko­wym działało kino, na re­pertuar którego ksiądz pro­boszcz miał wpływ. Parafia należała do pierwszej dzie­siątki w czytelnictwie „Go­ścia Niedzielnego”. Cha­rakterystyczne, że mimo swoich patriotycznych przekonań i stanowczo pra­polskiej działalności dbał o swoich niemieckojęzycz­nych parafian. Aż do wybu­chu wojny korzystali oni z nabożeństw odprawianych w języku niemieckim, a wi­karzy zobowiązani byli do głoszenia kazań również po niemiecku. Wydawał od 1929 roku dwujęzyczne „Wiadomości Parafialne” jako lokalny dodatek do „Gościa Niedzielnego”. Zaprowadził kartotekę para­fialną. Szczególną troską objął rodziny dotknięte nędzą i bezrobociem, mał­żeństwa niesakramentalne, alkoholików i młodzież. Wiele uwagi poświęcał odwiedzinom duszpasterskim (kolędzie). Odwiedzając najuboższe domy ni­gdy nie brał pieniędzy. W czasach jego proboszczowania z parafii wyszło 18 księży i 40 zakonnic. Zapewnił młodzieży hajduckiej regularną katechezę nie tylko w szkołach powszechnych, ale także zawodowych. Był członkiem Ko­mitetu Powiatowego ds. Bezrobocia, a także Prezesem Komitetu Lokalnego w Wielkich Hajdukach. W pierwszej połowie lat 30-tych gminna kuchnia dla bezrobotnych wydawała momentami przeszło 1000 obiadów dziennie. Był pierwszym prezesem Katolickiego Związku Abstynentów (od 1923 roku), po­wołanego na Zjeździe Katolickim w Królewskiej Hucie. Prezesował katowic­kiemu Kołu Księży Abstynentów (od 1924 roku), przewodził Śląskiej Lidze Przeciwalkoholowej. Wchodził w skład Zarządu Głównego Związku Stowarzy­szeń Katolików Abstynentów (1924). W 1925 roku współorganizował w Kato­wicach VI Kongres Przeciwalkoholowy. W 1931 roku na X Kongresie Przeciw­alkoholowym zaproponowano mu wygłoszenie referatu pt. Ratowanie alkoho­lików w parafii. Opiekował się klerykami - abstynentami w Śląskim Seminarium Duchownym w Krakowie. By) członkiem Komisji dla zarządu majątku Semina­rium Duchownego (1927).

W parafii wydał Zbiór pieśni przeciwalkoholowych, religijnych, narodowych i towarzyskich. Zbiorek ma charakter podręcznego śpiewnika na wszelkie oka­zje - od liturgicznych po typowo biesiadne.

Na jego probostwie wychowy­wał się, a potem kończył oczeki­wanie na święcenia kapłańskie siostrzeniec ks. Konrad Lubos. Do bliskich współpracowników dzie­kana należał młody wówczas wi­kary (od 1937 r.) ksiądz Ignacy Jeż (późniejszy biskup koszalińsko-kołobrzeski), zwany w Hajdu­kach „księdzem Aniołem”.

6 stycznia 1926 roku ksiądz Czempiel został radcą duchow­nym i wicedziekanem dekanatu królewsko huckiego (chorzow­skiego). Od września 1931 roku piastował urząd dziekana. W 1928 roku został wizytatorem katechetycznym dla szkół po­wszechnych w dekanacie królewskohuckim (1928).

Za zasługi w działalności spo­łecznej został odznaczony w 1932 roku Złotym Krzyżem Zasługi. Z jego rozlicznych inicjatyw gospodarczych najbardziej znacząca była bu­dowa nowego kościoła w Hajdukach pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa (1937-1939). Po wybuchu wojny za radą otoczenia na kilka dni wyjechał z parafii, ale po paru dniach wrócił i mimo ostrzeżeń władz niemieckich pozostał w parafii. Uważał, że nie zrobił nic złego, a zatem nie ma powodu, by uciekać. Uznał, że w trudnej sytuacji wojny jego miejsce jest wśród parafian.

13 kwietnia 1940 roku został aresztowany w ramach akcji wyniszczania polskiej inteligencji (Maiaktion). Wywołano go wprost z konfesjonału. Żegna­ły proboszcza matka i siostra Marta (ta ostatnia była jego gospodynią już od czasów żędowickich). Po aresztowaniu przewieziono go do obozu w Dachau, gdzie przebywał w kwietniu i maju 1940 roku. Potem przeniesiono go do Mauthausen-Gusen (znajdował się tam do grudnia 1940 roku), gdzie pracował w kamieniołomach i został inwalidą. Wówczas znowu przewieziono go do Dachau. W obozie zachował pogodę ducha. Bardzo tęsknił do parafian. Zachowały się jego 34 listy obozowe. Najbardziej prawdopodobną datą śmier­ci księdza Czempiela jest 4 lub 5 maja 1942 roku. Został zagazowany. Prochy rozsypano.

Na 228 Konferencji Plenarnej Episkopatu Polski w 1988 roku uchwalono, że proces kanonizacyjny bł. Michała Kozala odbędzie się w formie „cum sociis”, a więc „z towarzyszami”. Odtąd też trwały prace przygotowawcze do pro­cesu beatyfikacyjnego, który objął 108 osób z całego kraju. Postępowanie be­atyfikacyjne otwarto w 1992 roku. Podsumowano dyskusję teologiczną w listo­padzie roku 1998. To wręcz rekordowe tempo. Wyniesienie męczenników i świadków wiary Chrystusa na ołtarze przewidziano na czas wizyty Ojca Świę­tego Jana Pawła II w Polsce, w czerwcu 1999 r.

Stary kościół w Hajdukach wybudowano w latach 1898-1901, samodzielną parafią stał się w 1908 roku. Niebawem zatem wierni z Hajduk przeżywać będą wraz z wejściem w XXI wiek, setną rocznicę konsekracji swojej świątyni, a niedługo potem także powstania parafii. Życie i dzieło księdza Józefa Czem­piela z całą pewnością jest jej najjaśniejszą perłą. Jednak z tym dziedzictwem, jakim jest pamięć o księdzu Józefie Czempielu, nie tylko hajduckim parafia­nom łatwiej będzie wierzyć w dobrą przyszłość. Jest on bowiem znakiem i nadzieją dla całego Śląska i całej Europy, wciąż potrzebującej tych wartości, którymi żył i za które umarł.

 

Jacek Kurek



Pieśń ku czci Sługi

          Ks.  Józefa Czempiela

 

1.     Józefie, mocą twej ofiary,

wyproś nam zbawienne dary.

Byśmy byli wolni

od nienawiści i wylania cudzej krwi,

od niszczenia dobra, co się w sercu tli,

od rozpaczy i zwątpienia,

od o Bogu zapomnienia.

Józefie, nasz Patronie,

twej powierzamy się obronie.

 

Refren:

Kapłanów uproś nam świętych,

Chrystusa żniwem zajętych.

Miej o rodziny staranie,

niech miłość w nich nie ustanie.

Nad Śląską schylaj się Ziemią,

pomoc nam swoją daj wierną.

 

2.     Józefie, mocą twej ofiary,

wyproś nam zbawienne dary.

Byśmy byli zdolni

do przebaczenia i wylania własnej krwi,

do dawania dobra, co się w sercu tli,

do nadziei, cierpliwości,

do pokory, gorliwości.

Józefie, nasz Patronie,

twej powierzamy się obronie.

 

Refren: